Generator slugów
Zamień tytuły w czyste slugi URL bez polskich znaków i interpunkcji.
Powiązane narzędzia
Generator slugów
Wklej tytuł, a dostaniesz slug do adresu URL. „Mój świetny wpis na blogu” zamienia się w moj-swietny-wpis-na-blogu, gotowy do permalinku w WordPressie, nazwy pliku na stronie statycznej, adresu produktu albo kotwicy w dokumentacji. Wklej po jednym tytule w wierszu, a cały plan treści przeliczy się naraz — puste wiersze zostaną puste, więc lista zachowa strukturę.
Znaki diakrytyczne sprowadzane są do liter podstawowych i właśnie to czyni narzędzie przydatnym poza angielskim. Polskie tytuły wychodzą czytelnie zamiast w kodowaniu procentowym: ą staje się a, ę to e, ś to s, ż i ź to z, a ł jest odwzorowane wprost na l. Podobnie potraktowane są ß jako ss, æ jako ae, ø jako o czy đ jako d. Wszystko, co nie jest literą ani cyfrą, zamienia się w separator, powtórzone separatory zlewają się w jeden, a te na początku i końcu są przycinane. Emoji i symbole znikają, zamiast zostawiać za sobą łańcuch myślników.
Jako separator wybierz łącznik albo podkreślenie. Łącznik jest bezpieczniejszym domyślnym wyborem, bo wyszukiwarki czytają go jako granicę słów; podkreślenie pasuje do kodu, nazw plików i kotwic. Zamiana na małe litery jest włączona, bo adresy z wielkimi literami powodują na serwerach rozróżniających wielkość liter problem z duplikatami treści — możesz ją jednak wyłączyć. Ustaw maksymalną długość, żeby slugi były krótkie; cięcie odbywa się na granicy słowa, więc nigdy nie skończysz w połowie wyrazu ani na samotnym separatorze. Wartość 0 oznacza brak limitu.
Wszystko działa w twojej przeglądarce — nieopublikowane tytuły i wewnętrzne nazwy produktów nigdzie nie są wysyłane.